Władek kończył właśnie
Czujki |Windykacja Jelenia Góra |tanie linie lotnicze
„Władek kończył właśnie odrabiać lekcje. Jeszcze tylko „nie wychodził" mu ostatni przykład z rachunków. Co za dziwna historia — myślał — przecież podobny przykład rozwiązywałem dzisiaj na tablicy. I dostałem piątkę. A tu...
— Władku — rzekła matka przez uchylone drzwi — już szaro, zaświeć lampę, bo sobie oczy popsujesz!
Chłopiec wyciągnął rękę i nacisnął wyłącznik lampy. Krąg światła objął pochyloną głowę, założone książkami biurko i jasno oświetlił kaitki zeszytu. Władek wpatrywał się w nie przez chwilę, po czym z westchnieniem ulgi poprawił wynik dodawania. No tak, teraz musi się zgadzać przecież tu wyraźnie widać piątkę, a nie szóstkę. Z wdzięcznością spojrzał na lampę to przecież ona pomogła mu dzisiaj w lekcjach. Zamknął zeszyt i poukładał książki. To jednak dobra rzecz taka lampa elektryczna. Elektryczna... Nawet całkiem ładna nazwa, tylko trochę dziwna i nie wiadomo, co właściwie oznacza. Władek zajrzał do kuchni. Matka prasowała właśnie bieliznę, spod gorącego żelazka wydobywały się nikłe smużki pary.
— Mamo — spytał chłopiec wchodząc — dlaczego mówimy, że lampa jest elektryczna
Matka spojrzała na niego z zainteresowaniem. Odstawiła żelazko na metalową podstawkę i usiadła na krześle, prostując nieco zmęczone plecy.“(3)
gadżet |lokaty |international calling cards
„Władek kończył właśnie odrabiać lekcje. Jeszcze tylko „nie wychodził" mu ostatni przykład z rachunków. Co za dziwna historia — myślał — przecież podobny przykład rozwiązywałem dzisiaj na tablicy. I dostałem piątkę. A tu...
— Władku — rzekła matka przez uchylone drzwi — już szaro, zaświeć lampę, bo sobie oczy popsujesz!
Chłopiec wyciągnął rękę i nacisnął wyłącznik lampy. Krąg światła objął pochyloną głowę, założone książkami biurko i jasno oświetlił kaitki zeszytu. Władek wpatrywał się w nie przez chwilę, po czym z westchnieniem ulgi poprawił wynik dodawania. No tak, teraz musi się zgadzać przecież tu wyraźnie widać piątkę, a nie szóstkę. Z wdzięcznością spojrzał na lampę to przecież ona pomogła mu dzisiaj w lekcjach. Zamknął zeszyt i poukładał książki. To jednak dobra rzecz taka lampa elektryczna. Elektryczna... Nawet całkiem ładna nazwa, tylko trochę dziwna i nie wiadomo, co właściwie oznacza. Władek zajrzał do kuchni. Matka prasowała właśnie bieliznę, spod gorącego żelazka wydobywały się nikłe smużki pary.
— Mamo — spytał chłopiec wchodząc — dlaczego mówimy, że lampa jest elektryczna
Matka spojrzała na niego z zainteresowaniem. Odstawiła żelazko na metalową podstawkę i usiadła na krześle, prostując nieco zmęczone plecy.“(3)
gadżet |lokaty |international calling cards